Punkt 2 w nocy podjazd po babcie i wyjazd z Rybnika. Długa droga, kilka postojów, ale w końcu dojechaliśmy WELCOME SITNO!;d Mała mieścinka przed Szczecinem. Cisza i spokój te dwa słowa odzwierciedlają w zupełności to co tam było.
Trochę nie miałam orientacji w czasie, więc nie wiem co jakiego dnia było, ale postaram się żeby wszystko było po kolei(to dzięki zdjęciom).
Właśnie otworzyłam folder ze zdjęciami "wakacje 2013" i już zapomniałabym wspomnieć, że jak jechaliśmy minęliśmy Świebodzin a tam Jezus. Tylko mały mankament widzieliśmy go od tyłu (taka trasa niestety).
Świebodzin:
Po 7 godzinach jazdy trzeba było trochę odpocząć a więc spanko, rozpakowanko i odnalezienie się troszeczkę na wsi;d
Pierwsza wyprawa do rodziny- Krzemlin. Odwiedziny cioci Helci. W sumie to pokaże zdjęcie króliczka(chociaż było ich tam pełno no ale jeden starczy).
CHLEWIK:
Kilka dni na polu. Zbieranie truskawek, czereśni, wisien, mięty, jajek, ziemniaków, buraków itd. Przepyszne obiady bo wszystko z pola, wszystko własne a nie ze sklepu. Pyycha.
No ale w końcu przyszedł czas na kolejną wyprawę, najpierw do Szczecina na cmentarz a potem do cioci do Stargardu Szczecińskiego. Ahh zapomniałam wspomnieć, że jak przyjechaliśmy do Sitna do wujka Tadka i cioci Eli była tam Zuzka moja kuzynka (8 letnia) i to właśnie do niej jechaliśmy do Stargardu ;d
Zuzka razem z ciocią Magdą oprowadzały mnie po starówce, poszłyśmy na zakupy do szachownicy, na lody do włocha mmmmmmm;d Kilka zdjęć:
Starówka:
W sumie to byłam u Zuzki na noc i na następny dzień wujek zabrał nas nad jezioro Miedwie. Mega widoki:
Kilka wspaniałych dni opisałam, przepiękne wspomnienia;d Mam jeszcze mnóstwo zdjęć a więc ciąg dalszy nastąpi!:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz