Czuje, że coś się kończy chociaż bardzo tego nie chcę. Być może już dawno się to skończyło a ja się łudziłam? Nie lubię tracić ludzi.
Teraz czuję się jak rzecz, która była kiedyś komuś potrzebna a w zasadzie była jedyną "rzeczą", która tamta osoba miała .
-miała?!
Było dobrze, ale znowu jest źle. Nie cieszy mnie to wszystko ... po prostu nie cieszy. Nie można żyć przeszłością? Ale ja chce! Chce żeby było tak jak kiedyś!
Dlaczego ludzie się zmieniają.
Czuję, że już nie ma nic z tego co było. Nic nie pozostało, ah no tak udawanie -jedyna rzecz, którą teraz robimy.
Mam po prostu dość tego, ze jak mam problem słysze- wymyślasz. No jasne a jak ktoś inny ma problem to od razu się do niego leci i pociesza. A ja? Oczywiście robie problem z niczego. Jak zwykle. Mam dość bycia na drugim miejscu . Potrzebuję kogoś jedynego.
Potrzebuję kogoś kto mnie wysłucha - jedną osobę. A nie wszystkich po trochu. Po prostu tak nie umiem.
Chciałabym cieszyć się Waszym szczęściem, ale przepraszam nie umiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz